
Za czasów panowania Zakonu Krzyżackiego na ziemiach północno-wschodnich, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się miejscowość Mateuszek istniała twierdza warowna. Jej głównym celem było stanowić przedmurze dla najazdów litewskich na zamek komtura w Rynie.
Pewnego razu, podczas wyrębu lasu miał miejsce wypadek... Na obecnego przy pracy dowódcę załogi runęło olbrzymie drzewo, gdy w ostatnim momencie niejaki rycerz Mateusz zdołał wypchnąć swojego pana poza grożące niebezpieczeństwo. Krzyżacki kapitan nie zaznał żadnych szkód na skutek tego incydentu, jednak sam bohater został ciężko ranny. Jego poświęcenie nie zostało zapomniane i w zamian za swoje czyny nadano mu tytuły i ziemie. Mateusz cieszył się przywilejami jakimi obdarzył go dowódca i powracał szybko do zdrowia.
Niestety, niebawem jego darczyńca musiał wyjechać w ważnych sprawach państwowych, a na Mateusza spadło nieszczęście. Mianowicie, w owym czasie w twierdzy panował surowy zakaz opuszczania granic warowni, czego nie dopilnował nasz bohater. Jako, że dowódcą w zastępstwie pozostawał surowy i zdyscyplinowany rycerz zakonny, kazał Mateusza wtrącić do lochów wieży, ponieważ takie obowiązywało prawo zakonne. Uwięziony daremnie czekał na powrót swojego kapitana, któremu kiedyś uratował życie, spędzając samotne godziny w lochach wieży warownej o chlebie i wodzie...
Gdy powrócił dawny dowódca, Mateusz zmarł już z głodu i wycieńczenia, nie doczekawszy wybawienia. Od tamtej pory podobno można spotkać ducha owego rycerza, jak błąka się na polnych drogach, szukając ukojenia i spokoju. Legenda mówi, że właśnie na gruzach warowni powstał późniejszy majątek Mateuszek , który przetrwał do dnia dzisiejszego...
tel. 087 - 421 35 91